Czekałam, stojąc na miękkich nogach. .

Przeczesuję dłonią włosy, poprawiam błyszczyk i wracam do stolika, zdecydowana spróbować jeszcze raz i poprawić ciotce humor, jednocześnie nie ujawniając moich tajemnic. Siadam na krześle, popijam łyk wody i uśmiecham się.. Poczułam zapach ziemi. Kiedy Jenks pytlował jak narkoman potrzebujący kolejnej dawki Siarki, zbadałam śmierdzącą szafkę pod zlewem i odkryłam, że rura kanalizacyjna przebija drewnianą podłogę i wchodzi pod budynek. W szparze między żelazem i drewnem akurat mieściło się moje ramię. Zaczęłam gryźć.. Jasnowłosa lekarka uklękła przy nagu. Gwałtownie wypuściła powietrze. Drugi lekarz otulił kocami mnie i dwóch gliniarzy.. Zawarczał, strasznie, przerażająco, z głębi gardła. Przeraziłam sie, ale zaatakował Tylor, więc usiłowałam go od niej oderwać. I wtedy Jack włączył reflektor przy kamerze i dotarło do mnie, że to nie Draco napadł Taylor i gryzie ją w kark. Byłam wtedy wściekła. Tłukłam go pięściami w plecy. Jack krzyczał, żebym przestała, ale było już za późno.. Powinnam już być gotowa..